środa, 4 kwietnia 2012


Belladonna...

 

Pewien pan zerkał na panią z sąsiedztwa,
całkiem niewinne zerkanie, ona niewinna, bo naga...
pytała cóż pan wyprawia...szanowny panie?
Ależ miła sąsiadko, jak mogę nie zerkać, 
te boskie kształty, ta cera, no i cycki... dech zapiera!
Poniżej ciemne futerko...Niech cię  jasna cholera!
Bella Donna, Donna Bella, tak narażać "słabą płeć" !
Ech Sąsiadko, serca nie masz! A kysz!...Idź precz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz