Zdarzyło się wczoraj...
Tak bardzo nie lubię delegacji o tej porze roku. Pogoda płata figle, jest zimno, nieprzyjemnie, nawet ukochane miasto nie jest przyjazne. Siedzę co prawda w cieplutkim apartamencie, nie mam pomysłu na wieczór, samotna. Nie lubię TV, może poczytam do poduszki? Póki co przygotuję sobie aromatyczną kąpiel, jeszcze tylko jakaś muza i zanurzam się w pianie. Czuję jak cudownie krew zaczyna krążyć, czuję rosnącą ekscytację...zamykam oczy...Piana otula moje rozgrzane ciało, jedynie sutki sterczą zalotnie. Dotykam, delikatnie masuję, coraz bardziej nabrzmiałe i sterczące, jakże przyjemnie, gdyby tak inna dłoń, duża męska dłoń, objęła całe piersi zachłannie...Ale co to, czuję mrowienie Tam, dotykam delikatnie, płatki rozgrzane, nabrzmiałe...Trzeba coś z tym zrobić!!! Prysznic "mój przyjacielu" spróbuj! Delikatnie muskaj brzuszek, wewnętrzne płaszczyzny ud a teraz płatki. Cudowna pieszczota niczym usta i język, które kiedyś spowodowały nieziemską rozkosz. Tak bardzo tęsknię za Tamtą pieszczotą, tak bardzo tęsknię za zapachem Twojego ciała. Cudowne dłonie i zmysłowy głos. Wyobraźnia jak narkotyk, nie otwieram oczu, znowu Cię widzę, znowu jesteś obok mnie, mój namiętny kochanku. Ogarnia mnie nieopisana rozkosz uwalniam się od lęków, czuję się pożądana jak nigdy dotąd. Twoje ramiona chronią mnie przed złem. Nie odchodź! Boję się otworzyć oczu. Znowu ekstaza rozbudziła wyobraźnię. Woda wystygła, piana zniknęła, czar prysł...Gdybyś był obok, obdarował erotycznym spełnieniem, uleczył moją duszę i ciało, gdybyś był obok...
Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest zamierzone i nieprzypadkowe...
Tak bardzo nie lubię delegacji o tej porze roku. Pogoda płata figle, jest zimno, nieprzyjemnie, nawet ukochane miasto nie jest przyjazne. Siedzę co prawda w cieplutkim apartamencie, nie mam pomysłu na wieczór, samotna. Nie lubię TV, może poczytam do poduszki? Póki co przygotuję sobie aromatyczną kąpiel, jeszcze tylko jakaś muza i zanurzam się w pianie. Czuję jak cudownie krew zaczyna krążyć, czuję rosnącą ekscytację...zamykam oczy...Piana otula moje rozgrzane ciało, jedynie sutki sterczą zalotnie. Dotykam, delikatnie masuję, coraz bardziej nabrzmiałe i sterczące, jakże przyjemnie, gdyby tak inna dłoń, duża męska dłoń, objęła całe piersi zachłannie...Ale co to, czuję mrowienie Tam, dotykam delikatnie, płatki rozgrzane, nabrzmiałe...Trzeba coś z tym zrobić!!! Prysznic "mój przyjacielu" spróbuj! Delikatnie muskaj brzuszek, wewnętrzne płaszczyzny ud a teraz płatki. Cudowna pieszczota niczym usta i język, które kiedyś spowodowały nieziemską rozkosz. Tak bardzo tęsknię za Tamtą pieszczotą, tak bardzo tęsknię za zapachem Twojego ciała. Cudowne dłonie i zmysłowy głos. Wyobraźnia jak narkotyk, nie otwieram oczu, znowu Cię widzę, znowu jesteś obok mnie, mój namiętny kochanku. Ogarnia mnie nieopisana rozkosz uwalniam się od lęków, czuję się pożądana jak nigdy dotąd. Twoje ramiona chronią mnie przed złem. Nie odchodź! Boję się otworzyć oczu. Znowu ekstaza rozbudziła wyobraźnię. Woda wystygła, piana zniknęła, czar prysł...Gdybyś był obok, obdarował erotycznym spełnieniem, uleczył moją duszę i ciało, gdybyś był obok...
Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest zamierzone i nieprzypadkowe...
