środa, 8 lutego 2012

Stadion Narodowy im. Prezesa Ochódzkiego (w skrócie PO)

"Pieniądze należy zdobywać legalnie" a pieniądze zdobyte legalnie, to pieniądze publiczne!
(prawie 2miliardy) ciekawe za ile lat trzeba będzie tę "makabryłę" rozebrać?

sobota, 4 lutego 2012

To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
                                                                                                                          Fryderyk Nietzsche
 
Rudy, kogo zatrudniłeś, kto cię wpuszcza w maliny?

Uwidziało ci się kilka lat temu, że  coś potrafisz, "chwalebne" by było,  gdyby opierało się na rzetelnej wiedzy na temat zarządzania rządzeniem. Niestety masz tylko talent do intryg i manipulacji, no i oczywiście "lansu". Niewątpliwym sukcesem było zmanipulowanie pokaźnej grupy ziomali.

Gdybyś był np. inżynierem a nie "bąki zbijał" na humanistycznych studiach, wiedział byś, że system zarządzania, to nie tylko zalety, ale przede wszystkim wady, że potrzeba  eliminować niekorzystne elementy, usprawniać, no ale trzeba by znać pojecie "sprzężenia zwrotnego".
Co ja piszę, gdybyś chociaż krótki czas przepracował w dobrze zarządzanej firmie, gdzie liczy się efektywność a nie tylko PR, może by coś z tego było pozytywnego dla ziomali a nie tylko dla wąskiej grupy "przyjaciół królika".

Niby zrobiłeś listę spraw do załatwienia, co ci przeszkodziło w konsekwentnej realizacji, ano brak elementarnej wiedzy.

A ACTA, coś bredziłeś wczoraj o zawieszeniu, co chcesz zawieszać, ratyfikację, a może planujesz wyjście z UE, albo zmianę w naszym Prawie Karnym? 

Rudy, daj spokój, jedź sobie na sanki, przestań ściemniać, albo poprowadź z córcią bloga!

P.S
Chyba się jednak mylę, doskonale znasz się na systemie zarządzania, ino  cele i profity są dla wąskiej grupy a nie dla całego społeczeństwa :(
Jak można to nazwać "arogancja władzy"?







środa, 1 lutego 2012

Zdarzyło się wczoraj...

Tak bardzo nie lubię delegacji o tej porze roku. Pogoda płata figle, jest zimno, nieprzyjemnie, nawet ukochane miasto nie jest przyjazne. Siedzę co prawda w cieplutkim apartamencie, nie mam pomysłu na wieczór,  samotna. Nie lubię TV, może poczytam do poduszki? Póki co przygotuję sobie aromatyczną kąpiel, jeszcze tylko jakaś muza i zanurzam się w pianie. Czuję jak cudownie krew zaczyna krążyć, czuję rosnącą ekscytację...zamykam oczy...Piana otula moje rozgrzane ciało, jedynie sutki sterczą zalotnie. Dotykam, delikatnie masuję, coraz bardziej nabrzmiałe i sterczące, jakże przyjemnie, gdyby tak inna dłoń, duża męska dłoń, objęła całe piersi zachłannie...Ale co to, czuję mrowienie Tam, dotykam delikatnie, płatki rozgrzane, nabrzmiałe...Trzeba coś z tym zrobić!!! Prysznic "mój przyjacielu" spróbuj! Delikatnie muskaj brzuszek, wewnętrzne płaszczyzny ud a teraz płatki. Cudowna pieszczota niczym usta i język, które kiedyś spowodowały nieziemską rozkosz. Tak bardzo tęsknię za Tamtą pieszczotą, tak bardzo tęsknię za zapachem Twojego ciała. Cudowne dłonie i zmysłowy głos. Wyobraźnia jak narkotyk, nie otwieram oczu, znowu Cię widzę, znowu jesteś obok mnie, mój namiętny kochanku.  Ogarnia mnie nieopisana rozkosz uwalniam się od lęków, czuję się pożądana jak nigdy dotąd. Twoje ramiona chronią mnie przed złem. Nie odchodź! Boję się otworzyć oczu. Znowu ekstaza rozbudziła wyobraźnię. Woda wystygła, piana zniknęła, czar prysł...Gdybyś był obok, obdarował erotycznym spełnieniem, uleczył moją duszę i ciało, gdybyś był obok...


Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest zamierzone i nieprzypadkowe...

piątek, 27 stycznia 2012

Это водка? – слабо спросила Маргарита.(...) – Помилуйте, королева, – прохрипел он, – разве я позволил бы себе налить даме водки? Это чистый спирт!